Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. X

Aktualności


Wizyta w Forcie VII

10.03.2016

Każda porażka czy zwycięstwo, każda ofiara, bohater, każda próba walki, które miały miejsce w czasie II wojny światowej, zasługują na chwilę naszej refleksji.
Środa 10-ego lutego upłynęła naszej klasie pod znakiem zadumy. Wybraliśmy się na pouczającą lekcję historii, do muzeum znajdującego się w Forcie VII w Poznaniu, a także do Muzeum Martyrologii w Żabikowie.
To, co szczególnie utkwiło w mojej pamięci, to okrucieństwo, jakim cechowały się zbrodnie hitlerowskie. Każdy kąt Fortu VII był świadkiem wielu ludzkich dramatów. Nie jesteśmy w stanie sobie wyobrazić tego, co przechodzili więźniowie w ostatnich chwilach życia. Myślę, że każdy z nich może zostać nazwany bohaterem. Każdy, ponieważ do tego obozu trafiała okoliczna inteligencja, która niewątpliwie cechowała się patriotyzmem, walcząc o wolną Ojczyznę. Jak umierali w obozie? Jedną z metod było wystawianie osadzonych nago na siarczysty mróz, po czym polewano ich wodą. Zamarznięte ciała zostawały na miejscu zbrodni przez parę dni, w celu przestraszenia pozostałych więźniów. Inną, niewyobrażalnie okrutną metodą było rozbijanie czaszek więźniów o mury obozu. Powieszano ich na haku, nogami do góry i bujano nimi tak mocno, aż wreszcie rozbijali się o ściany. Działo się to w miejscu, które oficjalnie służyło więźniom jako miejsce kąpieli. Umywalki, dziura w głąb prowadząca do studni pełnej wody, tworzyły pozory i zacierały ślady morderstw.
Dużym zaskoczeniem stał się dla mnie fakt, iż Fort VII był pierwszym (!) obozem koncentracyjnym w Polsce. Często wspominamy obozy między innymi w Oświęcimiu, Ravensbruck, zapominając że również na terenach naszej małej ojczyzny rozgrywały się tak okrutne wydarzenia.
Poruszyła mnie również jedna z wystaw, przedstawiająca rekwizyty wykonane przez tutejszych więźniów. Mieliśmy okazję zobaczyć różańce z drewna czy drutów, karty do gry zrobione w drewnie i hafty na chusteczkach, z krótkimi dedykacjami skierowanymi do najbliższych. Na wielu z nich widniały napisy podobne do słów: „Kochanej Zosi. Mamuśka”. Te wszystkie rekwizyty były formą radzenia sobie z sytuacją, która pozbawiła więźniów marzeń i radości życia. Pozostały jedynie-albo aż-wiara i nadzieja.
Wierzę, że po tej lekcji pokory i zadumy będziemy wdzięczni za czasy w jakich przyszło nam wzrastać. Żyjmy na przekór słowom jednego z więźniów Fortu VII, który na ścianach obozu napisał, że wolność doceni tylko ten, kto ją stracił.

Liceum Ogólnokształcące i Gimnazjum im. Przemysława II w Rogoźnie
64-610 Rogoźno, ul. Wielka Poznańska 61
tel.: (67) 26-17-031, fax: (67) 26-10-257
Odwiedź nas na: